Kult : Posłuchaj To Do Ciebie

Les paroles


1. PIOSENKA MŁODYCH WIOŚLARZY

Ja widziałem, tak wielu trzymało się za ręce
Mówią, jeśli się zgodzimy, ty możesz zostać tu
Tylko jeden z nas może tu zostać, to nie będziesz ty
A ja nie chcę stąd odchodzić, ja nie chcę smucić się

I widziałem, tak wielu stało wokół drzewa
Które, które, które, które, które wysokie jak pal
A ja bardzo, tak, tak bardzo, bardzo chciałbym wiedzieć od ciebie
Czy muszę stąd odchodzić, czy muszę smucić się

I widziałem ich pana, stał w środku między nimi
Mówił, odejdź stąd, ty nie masz, ty nie masz tutaj być
Tylko jeden z nas może tu zostać, to nie będziesz ty
A ja nie chcę stąd odchodzić, ja nie chcę smucić się

I widziałem ich pana, stał w środku między nimi
Mówił, odejdź stąd, ty nie masz, ty nie masz tutaj być
Tylko jeden z nas może tu zostać, to nie będziesz ty
A ja chcę twego końca, ja chcę byś smucił się

Pozwólcie mi zostać, pozwólcie mi być
Pozwólcie mi zostać, ja nie chcę, nie chcę, nie chcę
Odchodzić!


2. PILOCI

Ty chcesz wyżej, wyżej, wyżej, wyżej
Masz wielkie ambicje
Nie strach, nie błąd, nie krzyk
Pracujesz bez usterek
O, taki bezbłędny
Czysty i elokwentny
I, myślę, się nie obrazisz
Że nie ma nic trudniejszego
Niż znaleźć kogoś takiego
Jak wyżej, wyżej, wyżej, wyżej
Masz wielkie ambicje
Nie strach, nie błąd, nie krzyk
Pracujesz bez usterek

Ty chcesz wyżej, wyżej, wyżej, wyżej
Masz wielkie ambicje
Ty chcesz wyżej, wyżej, wyżej, wyżej
Masz wielkie ambicje
Ty chcesz wyżej, wyżej, wyżej, wyżej
Masz wielkie ambicje
Ty chcesz wyżej, wyżej, wyżej, wyżej
Masz wielkie ambicje

Ty chcesz wyżej, wyżej, wyżej, wyżej
Masz wielkie ambicje
Nie strach, nie błąd, nie krzyk
Pracujesz bez usterek
O, taki bezbłędny
Czysty i elokwentny
I, myślę, się nie obrazisz
Że nie ma nic trudniejszego
Niż znaleźć kogoś takiego
Jak wyżej, wyżej, wyżej, wyżej
Masz wielkie ambicje
Nie strach, nie błąd, nie krzyk
Pracujesz bez usterek


3. DO ANI

Ja czekam trzeci dzień, patrzę na drzwi
Czy przyjdzie ktoś od Ciebie, czy przyjdziesz Ty
Czy wiesz, że Twoje oczy spalają mnie jak ogień
Gdy patrzę w Twoje oczy zaczyna się dzień

Tak bardzo, bardzo kocham Cię
Tak bardzo potrzebuję Cię
Tak bardzo, bardzo kocham Cię
Tak bardzo potrzebuję Cię
Tak bardzo, bardzo, bardzo kocham Ci
Tak bardzo potrzebuję Cię
Tak bardzo, bardzo kocham Cię
Tak bardzo potrzebuję...

Ja czekam czwarty dzień, patrzę na drzwi
Czy przyjdzie ktoś od Ciebie, czy przyjdziesz Ty
Czy wiesz, że gdy odjeżdżam, umieram dziewięć razy
Umieram stojąc w oknie na korytarzu

Tak bardzo, bardzo kocham Cię
Tak bardzo potrzebuję Cię
Tak bardzo, bardzo kocham Cię
Tak bardzo potrzebuję

Ja czekam trzeci dzień, patrzę na drzwi
Czy przyjdzie ktoś od Ciebie, czy przyjdziesz Ty
Czy wiesz, że Twoje oczy spalają mnie jak ogień
Gdy patrzę w Twoje oczy zaczyna się dzień
Ja czekam czwarty dzień, patrzę na drzwi
Czy przyjdzie ktoś od Ciebie, czy przyjdziesz Ty
Czy wiesz, że gdy odjeżdżam, umieram dziewięć razy
Umieram patrząc w okno na korytarzu

Tak bardzo, bardzo kocham Cię
Tak bardzo potrzebuję Cię
Tak bardzo, bardzo kocham Cię
Tak bardzo potrzebuję...
To przecież wiesz!


4. POLSKA

Poranne zorze, poranne zorze
Gdy idę w Sopocie nad morzem
Po plaży brudno-piaskowej
Bałtyk śmierdzi ropą naftową
Poranne chodniki
Gdy idę, nie rozmawiam z nikim
Jak jest w niedzielę nad ranem
Po sobotnich balach chodniki zarzygane

Polska
Mieszkam w Polsce
Mieszkam w Polsce
Mieszkam tu, tu, tu, tu

Koncerty popołudniowe
Pełne bezmózgów w służbie porządkowej
Patrzą wokoło, bo swędzą ich ręce
Kochają bić coraz więcej i więcej
Znowu wieczorne przygody
Gdy wchodzę na kamienne schody
Zaczepia mnie pijanych meneli wielu
Jutro spotkają się w kościele

Polska
Mieszkam w Polsce
Mieszkam w Polsce
Mieszkam tu, tu, tu, tu

Nocne sklepy z mlekiem
I patrzę, co się dzieje pod sklepem
Tłum przystawia komuś do twarzy pięści
Żądają dla niego kary śmierci
Znowu poranne pociągi
Ja stoję i patrzę na mundurowe dziwolągi
Czy byłeś kiedyś w Kutnie na dworcu w nocy
Jest tak brudno i brzydko, że pękają oczy

Polska
Mieszkam w Polsce
Mieszkam w Polsce
Mieszkam tu, tu, tu, tu

Nocne sklepy z mlekiem
I patrzę, co się dzieje pod sklepem
Tłum przystawia komuś do twarzy pięści
Żądają dla niego kary śmierci
Znowu poranne pociągi
Ja stoję i patrzę na mundurowe dziwolągi
Czy byłeś kiedyś u nas na dworcu w nocy
Jest tak brudno i brzydko, że pękają oczy, oczy, oczy

Polska
Mieszkam w Polsce
Mieszkam w Polsce
Mieszkam tu, tu, tu, tu
Tu, tu, tu, tu, tu, tu, tu, tu...


5. BABILON

Hej, dzisiaj przeczytałem, ze złotego tronu
Przyjechał tutaj król wielkiego Babilonu
Z dala od niego, w pewnej odległości
Stoi tłum niewolników własnej wolności
Z dala policja czeka w pogotowiu
Czeka na rozkaz, na rozkaz bojowy
Ale patrz dalej, tam proboszcz błogosławi
Armię jadącą na wojnę błogosławi
Jego natura, to być nienaturalnym
Kłamać i pluć wokoło to jego natura

Hej, zbiera pieniądze i odpuszcza grzechy
Oni mu więc płacą i już są bez winy
Chlapie wodą z kranu kościelne obrazy
Morderca ich dotyka i już jest bez skazy
Bo kultura Kościoła, to być niekulturalnym
Spalić wszystko prawdziwe to jego kultura

Hej, cesarz teraz wita się z dowódcą Kościoła
A potem wydaje wyroki śmierci w imię Boga
A oni dalej modlą się do barwnych napisów
Nic nie rozumiejąc w swoim krótkim życiu
A ja bardzo dobrze rozumiem ten stan
Ja przecież kiedyś byłem taki sam

Hej, wszystko dla Kościoła, pieniądze i złoto
Benzyna, alkohol, pieniądze i czołgi
Teraz z dala podbiega biskup, pokazuje
Gdzie długa modlitwa każdego obowiązuje
Kiedyś tu był stos, na którym palono
A potem Kościół krzyczał, że ich odkupiono
[...] chcą naszej ofiary
Chcą wojny w imię Boga, chcą niewiernym kary

A ja teraz wiem, naprawdę wiele wiem
Wiem, że kościół babiloński czyni ziemię złem
A ja teraz wiem, naprawdę wiele wiem
Babilon wielki uczynił ziemię złem
A ja teraz wiem, naprawdę wiele wiem
Wiem, że kościół babiloński czyni ziemię złem
A ja teraz wiem, naprawdę wiele wiem
Babilon wielki uczynił ziemię złem


6. TANIEC WIELKI

Wielki taniec, ostatni taniec
Ostatni taniec tego świata
Wielki taniec, ostatni taniec
Świat bawi się umierając
Wielki taniec, ostatni taniec
Ostatni taniec tego świata
Wielki taniec, ostatni taniec
Świat bawi się umierając

Co się narodziło z ciała - ciałem jest
Co się narodziło z ducha - duchem jest
Co się narodziło z ciała - ciałem jest
Co się narodziło z ducha - duchem jest

Wielki taniec, ostatni taniec
Ostatni taniec tego świata
Wielki taniec, ostatni taniec
Świat bawi się umierając

Wielki taniec, wielki taniec, wielki taniec, ostatni taniec
Taniec


7. WÓDKA

Zbudowali fabryki
Opracowali maszyny
Produkują wódkę
Tak, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo wódki
Bo im tylko, tylko o to chodzi
Abyś sam sobie szkodził
Abyś sam nie mógł myśleć
Abyś sam nie mógł chodzić
Ustawili kominy
Zbudowali drabiny
To już wszystko pracuje
Pracuje i truje
Bo im tylko o to chodzi
Abyś sam sobie szkodził
Abyś sam nie mógł myśleć
Abyś sam nie mógł chodzić
Jeszcze dymią kominy
Produkują spaliny
Produkują wódkę
Tak, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo wódki
Bo im tylko, tylko o to chodzi
Abyś sam sobie szkodził
Abyś sam nie mógł myśleć
Abyś sam nie mógł chodzić

Zbudowali fabryki
Opracowali maszyny
Produkują wódkę
Tak, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo wódki
Bo im tylko, tylko o to chodzi
Abyś sam sobie szkodził
Abyś sam nie mógł myśleć
Abyś sam nie mógł chodzić
Ustawili kominy
Zbudowali drabiny
To już wszystko pracuje
Pracuje i truje
Bo im tylko o to chodzi
Abyś sam sobie szkodził
Abyś sam nie mógł myśleć
Abyś sam nie mógł chodzić
Jeszcze dymią kominy
Produkują spaliny
Produkują wódkę
Tak, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo wódki
Bo im tylko, tylko o to chodzi
Abyś sam sobie szkodził
Abyś sam nie mógł myśleć
Abyś sam nie mógł chodzić


8. HEJ, CZY NIE WIECIE

Widziałem, wyrywali sobie ścierwo zębami
Widziałem, grozili sobie karabinami
Widziałem, podawali sobie z uśmiechem dłonie
Widziałem, siadali na tronie w koronie
Widziałem, chodzili po sobie butami
Widziałem, jeździli po sobie czołgami

Hej, czy nie wiecie, nie macie władzy na świecie
Hej, czy nie wiecie, nie macie władzy na świecie
Hej, czy nie wiecie, nie macie władzy na świecie
Hej, czy nie wiecie, nie macie władzy na świecie
Hej, czy nie wiecie, nie, nie, nie macie władzy
Hej, czy nie wiecie, nie wasza władza na świecie
Hej, czy nie wiecie, nie macie władzy na świecie
Hej, czy nie wiecie, na świecie!

Widziałem, podawali sobie z uśmiechem dłonie
Widziałem, siadali na tronie w koronie
Widziałem, chodzili po sobie butami
Widziałem, jeździli po sobie czołgami
Widziałem, wyrywali sobie ścierwo zębami
Widziałem, grozili sobie karabinami

Hej, czy nie wiecie, nie macie władzy na świecie
Hej, czy nie wiecie, nie macie władzy na świecie
Hej, czy nie wiecie, nie macie władzy na świecie
Hej, czy nie wiecie, nie macie władzy na świecie
Hej, czy nie wiecie, nie, nie, nie macie władzy
Hej, czy nie wiecie, nie wasza władza na świecie
Hej, czy nie wiecie, nie macie władzy na świecie
Hej, czy nie wiecie, na świecie!


9. POST

Z wysokiej góry , na której to czterdzieści dni
Widać było całe królestwo tej ziemi
Najpiękniejszy zły pokazywał je rękoma
Mówiąc: to moja własność, moja i tylko moja

Wszystko ci dam, tylko padnij i złóż mi pokłon
Wszystko ci dam, tylko padnij i złóż mi pokłon
Wszystko ci dam, tylko padnij i złóż mi pokłon
Wszystko ci dam, tylko padnij

I dam ci ogromne królestwo babilońskie
Wszystkie prowincje Rzymu, łącznie z Jerozolimą
Dam ci Europę Napoleona
Wszystkie posiadłości dyktatorów w koronach

A to wszystko ci dam, tylko padnij i złóż mi pokłon
A to wszystko ci dam, tylko padnij i złóż mi pokłon
A to wszystko ci dam, tylko padnij i złóż mi pokłon
Wszystko ci dam, tylko padnij

Bo wszystkie terytoria należą do pięknego złego
Należą do szatana, pana świata tego
Tak, wszystkie państwa należą tylko do niego
Należą do trzech szóstek, pana świata tego

Wszystko ci dam, tylko padnij i złóż mi pokłon
Wszystko ci dam, tylko padnij i złóż mi pokłon
Wszystko ci dam, tylko padnij i złóż mi pokłon
Wszystko ci dam, tylko padnij


10. KULT

Jesteś w świecie, którego nie znałeś
Którego nigdy nie widziałeś
Patrzysz na to, co cię otacza
Oczami miejskiego bogacza
Sztywne ciała w które wbijasz sztylet
Są twarde jak kamienie
A w oddali się poruszają
Ryb twoich rodziców cienie

Tak patrzy człowiek
Co w rybie siedzi i czeka
On widzi świat przez okulary
Bo w niebie są szpary
Szpary są zakratowane
Aby człowiek nie wyszedł na wierzch
A dalej idą do kościoła
Ci, których powstrzymać nic nie zdoła

Niosą tanie prezenty
W kościele Chrystus zamknięty
Święty Jan prowadzi Ciebie
Ty widzisz rydwan na niebie

Zatrzyma was niedługo
Nieznany ptak z maczugą
Zdołasz zobaczyć tylko morze
Morze w twoim kolorze

I dziecko, które je zbiera
Aby pojechać teraz
Więc na nic twe gorzkie żale
Ty zostaniesz tutaj na stałe

Twoim będzie kompanem
Ten, co mieszka w dzbanie
I wreszcie kiedyś zrozumiesz
Ty inaczej żyć już nie umiesz

Zostaniesz w tamtym świecie
W tym najpiękniejszym ogrodzie
Zostaniesz w tamtym świecie
W tym najpiękniejszym ogrodzie


11. TOTALNA STABILIZACJA

Frustracja rodzi agresję
Sensacja goni sensację
Akcja na wakacjach
Totalna stabilizacja

Kolejna męki stacja
Nowa święta racja
Mózgów masturbacja
Totalna stabilizacja

Uczuć naszych inflacja
Słowami manipulacja
Znowu alienacja
Totalna stabilizacja


12. NARODZENI NA NOWO

Narodzeni na nowo
Narodzeni na nowo
Narodzeni na nowo
Narodzeni na nowo
Narodzeni na nowo myślą trochę inaczej
Nie potrzeba im złota, nie trzeba odznaczeń
A często Ci co myślą, że wiedzą
To wcale a wcale nic nie wiedzą
I gdy zapytasz ich o co chodzi
To często źle powiedzą i poradzą
Więc gdy zapytasz ich o co chodzi
To często źle powiedzą i poradzą

Narodzeni na nowo
Narodzeni na nowo
Narodzeni na nowo
Narodzeni na nowo
Narodzeni na nowo myślą trochę inaczej
Nie potrzeba im złota, nie trzeba odznaczeń
A często Ci co myślą, że wiedzą
To wcale a wcale nic nie wiedzą
I gdy zapytasz ich o co chodzi
To często źle powiedzą i poradzą
Więc gdy zapytasz ich o co chodzi
To często źle powiedzą i poradzą

A kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem
Kto, kto, kto, kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem
Kto jest bez winy, pierwszy niech rzuci kamieniem
Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem


13. UMARŁ MÓJ WRÓG

Wczoraj umarł mój wróg
Jedyny mój przyjaciel
Umarł mój wróg
Ale to już inna historia
Inna historia

Wczoraj umarł mój wróg
Jeszcze był w niedzielę w kościele
Był z matką w niedzielę

Wczoraj umarł mój wróg
Umarł, gdy był na wakacjach
W klinice
Ale to już inna historia
Inna historia...


14. ELEKTRYCZNE NOŻYCE

Elektryczne nożyce z gór
W kosmosie nie ma większych
A oni zjednoczeni razem lecą
Oni powracają tą samą drogą

Taka jest moja koncepcja
Tak ja to widzę
Oni - wadliwi myśliwi
Ja jestem prawdziwy myśliwy
Taka jest moja koncepcja
Tak ja to widzę
Oni - wadliwi myśliwi
Ja jestem prawdziwy myśliwy

Więc strzeżcie się wszyscy źli
Strzeżcie się wy i wy, i wy
A oni zjednoczeni razem lecą
Oni powracają tą samą drogą

Taka jest moja koncepcja
Tak ja to widzę
Oni - wadliwi myśliwi
Ja jestem prawdziwy myśliwy
Taka jest moja koncepcja
Tak ja to widzę
Oni - wadliwi myśliwi
Ja jestem prawdziwy myśliwy

Pokój w naszych czasach
Tak, będzie pokój w naszych czasach
Ty wiesz, ja wiem
Nie chcę czynić niczego złem

Taka jest moja koncepcja
Tak ja to widzę
Oni - wadliwi myśliwi
Ja jestem prawdziwy myśliwy
Taka jest moja koncepcja
Tak ja to widzę
Oni - wadliwi myśliwi
Ja jestem prawdziwy myśliwy

Elektryczne nożyce z gór
W kosmosie nie ma większych
A oni zjednoczeni razem lecą
Oni powracają tą samą drogą

Więc strzeżcie się wszyscy źli
Strzeżcie się wy i wy, i wy
A oni zjednoczeni razem lecą
Oni powracają tą samą drogą


15. SPOKOJNIE

Spokojnie, spokojnie
Spokojnie, spokojnie
Spokojnie, spokojnie
Spokojnie, spokojnie
Spokojnie tu, spokojnie tam
Spokojnie tu i tam, tu i tam, tu i tam
Spokojnie tu, spokojnie tam
Spokojnie tu i tam, tu i tam, tu i tam
Spokojnie, spokojnie
Spokojnie, spokojnie
Spokojnie, spokojnie
Spokojnie, spokojnie
Nerwy zniszczą ciebie tak, jak chciały zniszczyć mnie!


16. ROZMYŚLANIA WYCHOWANKA

Czy pamiętasz kiedy od ciebie odjeżdżałem
Bracia i siostry przekazali mi twoją wolę
Idź spokojnie, powoli, nie ustępuj nikomu
Tylko głupcy tracą nad sobą kontrolę
Tylko nasi wrogowie tracą nad sobą kontrolę
Nad sobą kontrolę
Ty mówisz dzielę i rządzę, dzielę i rządzę
Rozdzielam wrzucone pieniądze
Dzielę i rządzę, dzielę i rządzę
Jestem, tu jestem, o tronie myślę
Ty dzielisz i rządzisz, dzielisz i rządzisz
Dookoła się biją a ty ciągle trwasz
Dzielisz i rządzisz, dzielisz i rządzisz
Do domu każdy swój zwyczaj wprowadzasz

A ja teraz zobaczyłem wyraźnie tych ludzi
Siedzą, jedzą i piją, kolędy śpiewają
Kłócą się stale, wymachują rękami
A mówią, że winy winowajcom odpuszczają
Na gościa czekają i winy odpuszczają
Na gościa czekają
Ty mówisz: dzielę i rządzę, dzielę i rządzę
Rozdzielam wrzucone pieniądze
Dzielę i rządzę, dzielę i rządzę
Jestem, tu jestem, o tronie w Rzymie myślę
Ty dzielisz i rządzisz, dzielisz i rządzisz
Dookoła się biją a ty ciągle trwasz
Dzielisz i rządzisz, dzielisz i rządzisz
Do domu każdy swój zwyczaj wprowadzasz


17. (GDZIEKOLWIEK IDĘ) Z TOBĄ CHCĘ IŚĆ

Everywhere I go, I wanna go with You
Everywhere I go, I wanna go with You
Just everywhere I go, I wanna go with You tonight
Only this night
Everywhere I go, I wanna go with You

Cause it's true I love You
Cause it's true I love You

Everywhere I go, I wanna go with You
Everywhere I go, I wanna go with You
Just everywhere I go, I wanna go with You tonight
Only this night
Everywhere I go, I wanna go with You

Cause it's true I love You
Cause it's true I love You

Cause it's true I love You
Cause it's true I love You
Cause it's true I love You


18. WÓDKA II

Zbudowali fabryki
Opracowali maszyny
Produkują wódkę
Tak, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo wódki
Bo im tylko, tylko o to chodzi
Abyś sam sobie szkodził
Abyś sam nie mógł myśleć
Abyś sam nie mógł chodzić
Ustawili kominy
Zbudowali drabiny
To już wszystko pracuje
Pracuje i truje
Bo im tylko o to chodzi
Abyś sam sobie szkodził
Abyś sam nie mógł myśleć
Abyś sam nie mógł chodzić
Jeszcze dymią kominy
Produkują spaliny
Produkują wódkę
Tak, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo wódki
Bo im tylko, tylko o to chodzi
Abyś sam sobie szkodził
Abyś sam nie mógł myśleć
Abyś sam nie mógł chodzić

Zbudowali fabryki
Opracowali maszyny
Produkują wódkę
Tak, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo wódki
Bo im tylko, tylko o to chodzi
Abyś sam sobie szkodził
Abyś sam nie mógł myśleć
Abyś sam nie mógł chodzić
Ustawili kominy
Zbudowali drabiny
To już wszystko pracuje
Pracuje i truje
Bo im tylko o to chodzi
Abyś sam sobie szkodził
Abyś sam nie mógł myśleć
Abyś sam nie mógł chodzić
Jeszcze dymią kominy
Produkują spaliny
Produkują wódkę
Tak, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo wódki
Bo im tylko, tylko o to chodzi
Abyś sam sobie szkodził
Abyś sam nie mógł myśleć
Abyś sam nie mógł chodzić

paroles ajoutées par czeski21 - Modifier ces paroles