Farben Lehre : Insekty

Punk-Rock / Poland
(1995 - Music Corner Records)
Learn more

Lyrics


1. ANALFABECI

Żądni chleba sensacji
Na wieki przeklęci
Głodni władzy, dominacji
Mali konfidenci
Utopieni w kompleksach
Spragnieni powietrza
Niewiele o tym wszystkim wiemy
A może tylko udajemy?

Analfabeci, analfabeci
Analfabeci, analfabeci

Pokrzywdzeni i biedni
Prześwięci, przeczyści
Perfidni i wredni
Chorzy z zawiści
Utopieni w kompleksach
Spragnieni powietrza
Niewiele o tym wszystkim wiemy
A może tylko udajemy?

Analfabeci, analfabeci...


2. ROBAK

Kiedyś byłem jak ty
Niewiele wiedziałem
Świat wydawał się prosty
Wolny od wad
Potem radość odeszła
Prawda w oczy ukłuła
Poznałem ludzi... I zostałem sam...

Wciąż nie wiem kim jestem
Człowiekiem czy robakiem
Robaka można zdeptać
Człowieka chyba nie
Czuję się jak robak
Butami zdeptany
Wbity w ziemię i zeschnięty jak kamień

Chcę być robakiem
Wolę nim być
Niż takim jak ci
Z którymi muszę żyć...

Chcę być robakiem...


3. PORTRETY

Otwieram oczy - zbuntowani młodzi
Mocno pijani domagają się swobody
Na co dzień synowie bogatych rodziców
Kontestatorzy z modnego "butiku"

Wszyscy tacy sami
Planowo zwariowani...

Otwieram oczy - pijani chuligani
Mocni w ręku, kiedy nie są sami
Później na ulicy strach zmienia ich oblicze
Ręce w kieszeni, a odwaga w piwnicy

To są nasze portrety martwe i żywe
Pijane portrety prawdziwie prawdziwe
To są nasze portrety martwe i żywe
Pijane portrety... Prawdziwe

Otwieram oczy - człowiek szanowany
Codziennie po godzinach pije, w domu, bije żonę
Rano grzeczny w biurze, na zebraniu w garniturze
Prawy obywatel papierowej kultury

To są nasze portrety martwe i żywe...


4. STOJĄC OBOK SIEBIE

Kochamy kochać
Lubimy się śmiać
Mówimy co myślimy
I to jest nasz świat...

Kochacie nienawidzieć
Lubicie tylko brać
Przemilczacie całe życie
I to jest wasz świat...

I tym się różnimy
I tym się różnimy
I tym się różnimy
I tym się różnimy...

Kochamy kochać
Lubimy się śmiać
Mówimy co myślimy
I to jest nasz świat...

Kochacie nienawidzieć
Lubicie tylko brać
Przemilczacie całe życie
I to jest wasz świat...

I tym się różnimy...


5. STRESZCZENIA

Nie próbuj mnie uczyć swoich tez
Kiedy mówić "tak" - kiedy mówić "nie"
Nie prowadź do reguł bram
Nie każ żyć jak każe plan

Daj mi powiedzieć!
Abyś wiedział co powiedzieć chcę
Pozwól zrobić to co chcę
Abyś mógł powiedzieć...

Powiedzieć "nie", powiedzieć "nie"
Powiedzieć "nie", powiedzieć "nie"

Nie zrobisz ze mnie kukły pustej
Zapatrzonej w siebie, ślepo w lustro
Nie potrzebuję twoich drogowskazów
Nie pójdę drogą, którą wskażą

Daj mi powiedzieć!
...

Powiedzieć "nie", powiedzieć "nie"...

Streszczenia to niedomówienia
Brak zrozumienia zabija ciebie
Mnie przy okazji - ja ofiara
Nie wiem, gdzie wina, więc...

Za co kara?
Za co kara?
Za co kara?
Za co kara?


6. ZMĘCZENIE

Zmęczone oczy ślepną, gdy widzą światło dnia
Spalają się jak ogień, spalają jak ja
Zmęczone twarze bledną w blasku jaskrawych lamp
Bez celu i bez uczuć - niezdolne są do zmian

Zmęczone zmęczone - całym swoim życiem
Zmęczone zmęczone - wszystkim i niczym
Zmęczone zmęczone - całym swoim życiem
Zmęczone zmęczone...

Zmęczone oczy ślepną, gdy widzą światło dnia
Roztapiają się jak lód, roztapiają jak ja
Zmęczone twarze bledną w oparach brudnych miast
Bez myśli i bez siły - tracą tylko czas

Zmęczone zmęczone - całym swoim życiem...

Zmęczone twarze bledną gdy widzą światło dnia
Umierają jak sumienia, umierają jak ja
Zmęczone twarze bledną w cieniu straconych szans
Im już jest wszystko jedno - mają tylko żal...

Zmęczone zmęczone - całym swoim życiem...


7. MŁODZI KOŃCA WIEKU

Młodzi końca wieku, gwiazdosięgłych szans
Wykrzyczeni, wybujali, obłąkani
Idą sami przez marzenia o potędze
Świat jest dla nich - lecz bez nich będzie trwał
Młodzi końca wieku dzisiaj czekają w cieniu
Odwykli od cierpień lubią zadawać ból
Wstaną wcześnie, by ustawić sobie życie
Wejdą w szarość bez względu na różnice

Jemu zabrali mózg
Jemu zabrali mózg
Teraz on "nikt" i nic mu nie brak
Ma swój numer, swoje miejsce
Jest szczęśliwy i nie chce więcej
Tylko zabrali mózg...
Tylko zabrali mózg...


8. ATAK

Społeczeństwo
Robicie wszystko, by mnie zabić
Myślicie, że każdego można mieć
Unicestwiacie marzenia, ideały
Społeczeństwo - nie będę z wami - nie...

A tak!!! - a nie!!!
A tak!!! - a nie!!!
A tak!!! - a nie!!!
A tak!!! - a nie!!!

Społeczeństwo
Robicie wszystko bym był wasz
Myślicie, że ja również tego chcę
Unicestwiacie mój rozum, moje ja
Społeczeństwo - nie będę z wami - nie...

A tak!!! - a nie!!!


9. INSEKTY

Niszczycie myśląc, że niszczenie to przyszłość
Upijacie się wierząc, że zapomnicie wszystko
Krzyczycie ufając, że tworzycie rzeczywistość
Uciekacie, kiedy już jesteście blisko...

Ogarnia was niemoc
Niewiedza i pieniądz
Obojętność jak zaraza
Swym jadem was poraża

Modlicie się myśląc, że wiara to przyszłość
Zabijacie wierząc, że zmienicie tym wszystko
Kłamiecie ufając, że oszukacie rzeczywistość
Uciekacie, kiedy już jesteście blisko...

Ogarnia was niemoc...


10. KOPNIJ MNIE JESZCZE

Kopnij mnie - niech pękną tętnice
Kopnij mnie - nie mam siły, żeby krzyczeć
Kopnij mnie - zrób z ciała mokrą plamę
Kopnij mnie - twardymi butami...

Łatwo kopać leżącego - kopać łatwo
Łatwo dobić słabego - dobić łatwo
Łatwo kopać leżącego - kopać łatwo
Łatwo dobić słabego - dobić łatwo

Kopnij mnie - niech krew z siebie wypluję
Kopnij mnie - no pokaż, że to umiesz
Kopnij mnie - w głowę, w plecy, w szyję
Kopnij mnie - chcesz zabić, lecz ja żyję...

Łatwo kopać leżącego - kopać łatwo...

Na co jeszcze czekasz - no kopnij mnie wreszcie
Ja nie będę uciekał, nie będę niegrzeczny
Kopnij mnie - bo tak jest najprościej
Kopnij mnie - w imię ludzkości...

Łatwo kopać leżącego - kopać łatwo...


11. OSOBISTA

Znajomych mam wielu
Z każdym dniem jest ich coraz więcej
Jednak, gdyby ktoś spytał - komu ufam?
Długo bym takiego szukał...

Nie wiem co się dzieje
Komu ufać i jak żyć
Jednak idę wciąż przed siebie
A przede mną wielkie nic...

Pomysłów mam wiele
Z każdym dniem jest ich coraz więcej
Jednak, gdyby ktoś spytał - który się udał?
Długo bym takiego szukał...

Nie wiem co się dzieje...


12. TO SCHIZOFRENIA

Boisz się - wychylić przez okno
Jakbyś z góry wiedział, że spadniesz
Boisz się w nocy zasnąć
W obawie przed snem
Który może cię zabić...

Schizofrenia - to schizofrenia
Schizofrenia - to schizofrenia

Boisz się ulicznego gwaru
Wyjście z domu - to dla ciebie cierpienie
Boisz się drugiego człowieka
Stosujesz uniki i wciąż uciekasz

Schizofrenia - to schizofrenia...

Boisz się - sam nie wiesz czego
Chciałbyś uciec - tam, gdzie jeszcze nie byłeś
Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma
Kto zwariował - kto zmądrzał?

Schizofrenia - to schizofrenia...


13. KICINSKY

(No lyrics available)

lyrics added by czeski21 - Modify this lyrics